O TYM WARTO ROZMAWIAĆ. PRESJA

Czy zdarzyło ci się kiedyś wstać rano i poczuć, jakbyś żyła nie swoim życiem? Czy po otwarciu kalendarza i zobaczeniu wpisów dotyczących zajęć dodatkowych, klasówek, zadań i spraw do załatwienia miałaś ochotę rzucić nim o ścianę? Czy czułaś się kiedyś przytłoczona, jakby cały świat i wszyscy dookoła ciebie, czasem nawet twoi bliscy czy przyjaciele, napierali na Ciebie z każdej strony? Czy przeglądając media społecznościowe i cudze profile, myślałaś kiedykolwiek: też tak powinnam, też tak muszę? Czy namawiana przez znajomych do zrobienia czegoś, czułaś wewnętrzny sprzeciw, ale i tak uległaś im dla świętego spokoju lub z potrzeby bycia akceptowaną?

Jeśli odpowiedziałaś „tak” choć na jedno z tych pytań, to znaczy, że doświadczyłaś presji.

O TYM WARTO ROZMAWIAĆ. PRESJA

Czym jest presja?

Presja to inaczej nacisk. Tak nazywamy każdą formę przymusu, jaką stosuje jedna osoba wobec drugiej. Mogą stać się nią zatem także wielokrotnie rzucane uwagi: nie zawal tego; musisz się bardziej postarać; zobacz, oni sobie poradzili. Nieustanne porównywanie do innych także jest formą presji. Każdy z nas jest przecież sobą, mamy różne predyspozycje, zainteresowania, tempo przyswajania wiedzy, różny sposób pracy, różną wrażliwość i emocjonalność. Jednym słowem: każdy z nas jest indywidualnością, ma swój niepowtarzalny kształt. Nie tylko inni powinni o tym pamiętać, ale przede wszystkim… Ty sama.

Jeśli czujesz, że ktoś, ktokolwiek z Twojego otoczenia, próbuje wywrzeć na Tobie zbyt silną presję, porozmawiaj o tym z kimś dorosłym albo chociaż z przyjaciółką, do której masz zaufanie. Możesz także śmiało sięgnąć po wsparcie psychologa. Zbyt silna presja może łatwo przerodzić się w hejt czy psychiczną przemoc. Najważniejsze jest to, abyś chroniła samą siebie i umiała się przed nią obronić.

Jak to zrobić?

  1. Po pierwsze, dbaj o granice

Wyobraź sobie, że jesteś płótnem, na którym malujesz obraz – siebie: to o czym marzysz, jaka jesteś, czego chcesz, to jak działasz, jak przeżywasz i doświadczasz, jak podejmujesz decyzje. Uczysz się tego każdego dnia. Przed Tobą leżą farby we wszystkich kolorach. Bierzesz do ręki pędzel, zaczynasz tworzyć. Podoba Ci się to, co powstaje. Nagle do płótna podchodzi jakiś człowiek. To może być Twój znajomy, rodzeństwo, rodzic, nauczyciel, celebryta, ktoś obcy. Bierze swój pędzel i domalowuje na obrazie to, co jego zdaniem powinno się tam znaleźć. Mówi: tak masz wyglądać, tak masz czuć, taka masz być, tak masz myśleć. Maluje i maluje… I nagle płótno, które jeszcze przed chwilą w pełni wyrażało Ciebie, zmienia się w coś zupełnie innego. Co wtedy czujesz? Radość czy złość? Przyzwolenie czy bunt? Jeśli to drugie, to znak, że naruszono Twoje granice. A to nigdy nie powinno mieć miejsca. One są po to, by Cię chronić. Także przed skutkami presji.

Kiedy działasz, żyjesz pod presją, gdy jej doświadczasz przez długi czas, mogą pojawić się silne emocje, takie jak smutek czy lęk, możesz stać się bardziej drażliwa, mieć ochotę ukryć się przed całym światem, mogą pojawić się problemy z koncentracją, snem czy różne dolegliwości fizyczne, np. uczucie ciągłego napięcia w ciele, bóle głowy czy brzucha. Ustalanie i szanowanie własnych granic jest zatem sposobem ochrony siebie. Nie chodzi o to, byś nie słuchała wskazówek innych, gdy malujesz swój obraz, ale nauczyła się odróżniać dobre rady od próby zmiany Ciebie w kogoś, kim tak naprawdę nie jesteś. Jeśli Twoja mama jest lekarką, nie musisz iść jej śladem. Jeśli modelka w sieci, często zmieniona za pomocą cyfrowych sztuczek, ma „najmodniejszą fryzurę w tym sezonie”, nie musisz jej naśladować. Możesz nosić taką fryzurę, w jakiej czujesz się najlepiej. Jeśli kolega namawia Cię do picia alkoholu, bo jego zdaniem tylko wtedy można się „dobrze bawić”, masz prawo odmówić. Twój brak zgody nie oznacza, że jesteś słaba. Wręcz przeciwnie: to dowód dojrzałości. Cokolwiek przychodzi do Ciebie z zewnątrz, jakakolwiek ocena, opinia czy wskazówka, to tylko kolor farb. Masz prawo zdecydować, czy znajdą się na Twoim obrazie.

Dlatego ćwicz asertywność w codziennych sytuacjach. Komunikuj otwarcie, czego potrzebujesz, czego chcesz, a czego nie. Mów spokojnie, ale wprost, także o tym, jak się czujesz. Czasem ludzie mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że wywierają na Ciebie presję. Komunikacja wprost może to zmienić.

  1. Po drugie, słuchaj siebie

Bywa, że sama wywierasz na siebie presję. Tak bardzo chcesz sprostać cudzym oczekiwaniom, udowodnić sobie i innym, że potrafisz coś zrobić lub czegoś się nauczyć, że bierzesz na siebie zbyt wiele. Prędzej czy później prowadzi to do przeciążenia, a z czasem i permanentnego zmęczenia. Zaczynasz częściej chorować, łatwiej łapiesz przeziębienia, bo Twój organizm ostrzega: zwolnij, zostaw, odpocznij, nie musisz robić wszystkiego. Powinnaś się wtedy zatrzymać, posłuchać tego, co mówi Twój wewnętrzny głos. Po to, byś mogła zadać sobie pytanie: czy to co robisz, czym się zajmujesz, czego próbujesz, to nadal kolor wybranej przez Ciebie farby? A może uległaś presji i sięgnęłaś po coś, co tak naprawdę nie jest Twoje?

Nawet jeśli tak się stało, nie obwiniaj się. Dokonałaś wyboru, ale masz prawo zmienić zdanie. Dotyczy to ludzi, którymi się otaczasz, szkoły, zajęć dodatkowych, Twoich pasji. Najważniejsze, by obraz, który malujesz, przemalowujesz, zmieniasz, zawsze przedstawiał prawdziwą Ciebie.

Co możesz zrobić, by nie wywierać na siebie presji? Ustalaj realistyczne cele i priorytety. Dbaj o odpoczynek, relaks, ruch, także na świeżym powietrzu. Jeśli nie jesteś w stanie poradzić sobie z czymś organizacyjnie, a każdy miewa chwile, gdy nie jest, nie bój się poprosić o pomoc przyjaciół czy rodziny. Osoby, które naprawdę Cię wspierają, nie będą miały z tym problemu.

  1. Po trzecie, pamiętaj: jesteś wystarczająca

Dzisiejszy świat na każdym kroku stawia poprzeczki. Presję na sukces czy określony sposób życia widać zwłaszcza w mediach społecznościowych. Warto jednak pamiętać o tym, że sieć często tworzy iluzję, a pod profilami osób, które zawsze dają radę, nieustannie działają, którym wszystko się udaje i nigdy nie ponoszą porażek, często kryje się przemęczenie i stres. Nikt z nas nie jest idealny i nie wiedzie życia idealnego pod każdym względem, a wizerunek czy osiągnięcia nie powinny być wyznacznikiem wartości człowieka.

Porównywanie się do innych także wywiera presję. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy ktoś stanowi dla Ciebie inspirację. Naśladowanie go nie rodzi wtedy frustracji ani poczucia, że za czymś gonisz. Sprawia, że się rozwijasz, działasz z lekkością, czując, że to jest właśnie to. Nie musisz być od innych lepsza, ładniejsza czy sprawniejsza. Najważniejsze, byś pozostała sobą. Niezależnie od tego, jakie farby wybierzesz i jaki obraz z nich powstanie, jest on Twój, a Ty zawsze jesteś wystarczająca.

To może Ci się spodobać
O TYM WARTO ROZMAWIAĆ. PRESJA
O TYM WARTO ROZMAWIAĆ. EMOCJE
O TYM WARTO ROZMAWIAĆ. HEJT