Ems12 2 dni temu 01.04.25

Plamienia, brązowe upławy, nieregularna miesiączka

Dzień dobry. Mam 24 lata i miesiączkuje od 14 roku życia i nigdy nie zażywałam, ani nie przyjmuje do tej pory żadnej antykoncepcji hormonalnej. Od kwietnia/maja 2024 mam problemy z miesiączką. Na początku zaczęłam mieć brązowe plamienia w dni, w które powinnam mieć miesiączkę. W czerwcu 2024 udałam się do ginekologa, który stwierdził, że to może być rezultat stresu (zmiany w życiu), podróży lub polipa, lecz obraz USG nie był dokładny, więc po 3 miesiącach ginekolog zalecił mi powtórzyć badanie. We wrześniu 2024 dostałam prawidłową miesiączkę, ale w październiku znowu jej nie miałam tylko plamienia, więc w listopadzie poszłam do innego ginekologa (ginekolog w czerwcu kazał mi po 3 miesiącach udać się na kolejną wizytę, ale wybrałam innego lekarza z powodu przeprowadzki). Kolejny ginekolog stwierdził, że nie jajeczkuje(?), dał mi skierowanie do szpitala na Polnej w Poznaniu, a na skierowaniu "podejrzenie niewydolności jajników", a polipa jak powiedział: "nie ma".Zaczęłam na własną rękę szukać rozwiązań,ponieważ termin wizyty mialam dopiero we wspomnianym szpitalu miałam dopiero w lutym 2025, a był wówczas listopad 2024. Udałam się prywatnie do endokrynologa i wykupiłam badania hormonalne (TSH, DHEA-SO4, SHBG, FSH, LH, Prolaktyna, Estradiol, Testosteron, Progesteron). W grudniu po dokładnie 100 dniach od poprzedniej miesiączki dostałam okres. Zrobiłam podstawowe badania na hormony (według zaleceń) oraz morfologie i mocz. Wszystkie wyniki w normie, skonsultowałam je z endokrynologiem, który potwierdził, że żadnych odchyleń nie ma. Badania hormonalne wykonałam według zaleceń (na początku cyklu - 3 dzień).Dodam, że nie mam innych objawów, nie mam żadnych uderzeń gorąca oraz obniżonego samopoczucia itd. Czasami mam jedyne problemy ze snem. Budzę się w trakcie nocy, ale nie wiem czy to jest ze sobą powiązane. Dodam też, że odżywiam się zdrowo i nie zmieniałam diety, ani nie ćwiczyłam.W grudniu myślałam, że problemem jest stres skoro miesiączka się pojawiła (chociaż jestem osobą, która umie sobie z nim radzić) i miesiączka właśnie sama się uregulowała, ale w dzień planowanej owulacji w grudniu - 22 dzień cyklu znowu pojawiły się plamienia (brązowe upławy), które przerodziły się po dwóch dniach w krwawienie. Nie wiem jak to traktować.. nie mam żadnych innych objawów (przed prawidłowym okresem zawsze boli mnie podbrzusze oraz plecy).Nie wiem już co o tym myśleć i co robić. W lutym 2025 po wizycie u ginekologa-endokrynologa dostałam skierowanie na oddział i mam się zgłosić w 1 dzień miesiączki. Pod koniec lutego (19-23.02) miałam miesiączkę i wtedy towarzyszyły jej typowe dla mnie objawy tzn. ból brzucha i pleców. Zgłosiłam się wówczas na oddział, ale niestety nie było dla mnie terminu. Natomiast teraz w marcu w momencie owulacji znowu miałam brązowe upławy, które utrzymały się 7 dni dodatkowo bardzo wysypało mnie na brodzie i plecach (gdy miałam prawidłową miesiączke dokładnie tak samo to przebiegało przed miesiączką). 28.03 ponownie miałam brązowe upławy, które przerodziły się w krawienie. Brak innych objawów tzn. bólu brzucha, pleców. Zadzwoniłam ostatnio na oddział i zostałam poinformowana, że muszę być pewna, że to 1 dzień miesiączki i muszę mieć rzeczywiste krwawienia, aby przeprowadzić rozszerzone badania.Pewności takiej nie mam. Czy jest coś co jeszcze mogę zrobić sama? Naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Dodam, że od listopada do końca grudnia piłam niepokalanka. Zastanawiam się czy miało to wpływ na powrót miesiączki w grudniu.Przepraszam za długi wątek. 
0 komentarzy